czwartek, 14 stycznia 2016

Królowa Śniegu

Ulala, witamy w roku 2016! (-;
Wraz z Mamitą jesteśmy chyba jedynymi osobami w blogosferze (i nie tylko w niej!), które zafundowały sobie tak długaśną przerwę świąteczną i noworoczną.. Przerwę w robieniu czegokolwiek sensownego, o!
No ale.. koniec lenistwa, KONIEC!
Czas najwyższy wziąć się za siebie, za bloga i za wiele innych ważnych i mniej ważnych spraw oraz rzeczy!
Póki co luźny, stylówkowy post - tak, tak.. post jak wszystkie inne u Nas! (-;
Co do owej stylówki.. Jest futro, ciepluchny komin (nabyty podczas zakupów spożywczych, zdziwko nie?), zsuwająca się co rusz kocia czapa i takie tam inne oczywiste elementy dziewczęcej garderoby.
To właśnie wspomniane wyżej futro, białe futro, czyni mnie w oczach Mamy, taką małą, tytułową Królową Śniegu, o!
Ale zaraz, czy dziś tylko ten futrzak przyczynia się do tego miana?!
O nie, nie, nie..
Dziś i mina robi swoje - poważka totalna!
Mam nadzieję, że wybaczycie mi ten podły nastrój i wszystko inne też wybaczycie, no!







czapka - Pepco
komin - Carrefour
futro - Young Dimension
bluzka - H&M
spódnica - Carrefour
rajstopki - Pepco
buty - H&M