Image Map

środa, 11 marca 2015

morowa panienka

Uff, mamy dla Was nową porcję fotek - i to bez dwutygodniowej przerwy od poprzedniego wpisu, tak jak to ostatnimi czasy bywało! Robimy postępy - wiosenna pogoda dała nam porządnego kopniaka do działania, nie ma co! (-;
Dzisiejsze zdjęcia nie będą rozbiegane tak jak ostatnio, ale za to będą równie całkiem niezłe, o! Noo, przynajmniej w Naszym mniemaniu takowymi są. (-;
Przechodząc do sedna dzisiejszego posta, a dokładniej to do jego tytułu, to nijak ma się on z odwagą. Bo moglibyście tak przecież pomyśleć definiując morowy przymiotnik, prawda? I mimo iż dzielna ze mnie dziewczynka, to w tymże konkretnym przypadku, o którym teraz mowa, nie rozchodziło się Nam o nic innego jak o.. ?! O stylówkę, rzecz jasna. Mamie po długich poszukiwaniach w końcu udało się dorwać iście miltarną parkę - parkę moro! Tak naprawdę gdyby nie życzliwość pewnej Pani, za sprawą, której to kurtałka trafiła w moje posiadanie, to guzik by Mama nakupiła, no ale.. To już inna para kaloszy. (-;
Wracając do tematu dzisiejszego look'u.. Zapewne wśród Was znajdą się osoby, którym parka do gustu nie przypadnie, uznając, że motyw moro na dziecięcych ubrankach to przesada. Może będzie i tak, a może jednak nie? (-;
Jedno jest pewne - Mama za szybko odbiega w przyszłość, myśląc, iż Naszego blożka zaleje fala hejtu, o! No cóż.. jak będzie? Się zobaczy! (-;










czapka - lubelski targ (-;
szalik - maminy
sukienka - H&M
kurtka - mayoral
rajstopy - H&M
skarpety - H&M
buty - ZARA

piątek, 6 marca 2015

leśny skrzat

Na bloga znów wkradła się dłuższa przerwa. Przerwa, której to powodem było nic innego jak lenistwo - lenistwo Mamy, 'ofkors'! (-;
Ta gnuśność mojej Rodzicielki była chyba także powodem tego, iż mimo posiadania w sąsiedztwie Naszego domu lasu, nie zabrała mnie w to miejsce ani razu, no! Innego wytłumaczenia nie ma, no nie ma - jest leniem, i tyle!
Co prawda w lasach zdarzało już mi się bywać - spacerować, zbierać szyszki, i wyczyniać takie tam inne różności. Nigdy jednak nie urządzałam sobie w nich biegów przełajowych! I tu był mój błąd..
Ale teraz, gdy już wiem jakaż to frajda, owe biegi uskuteczniać będę przy każdej nadarzającej się mi okazji, o!
A Mama niechaj mnie goni, a co - toż ruch jest wskazany, prawda?! (-;
Poniżej standardowo foteczki. Mamy nadzieję, że się spodobają!









czapucha- allegro.pl
nauszniki - biedronka (-;
komin - maminy
płaszcz - ZARA
kamizelka - mosquito.pl
legginsy - H&M
buty - Young Dimension

poniedziałek, 23 lutego 2015

miauu

Czy są tutaj miłośnicy kociaków?
Jeśli tak to zaraz (zaraz, to znaczy, kiedy zobaczycie foteczki) będziecie mi zazdrościć, o! (-;
Jakiś czas temu dostałam bowiem prezent od polskiej firmy Pini. Co dokładnie było, no i jest, tym prezentem? Aaaa..
Bluza z przesłodkim printem koteczka! O tym jaką miałam radoszkę kiedy rozpakowałam paczuszkę, a moje oczęta ujrzały to cudeńko, mówić nie muszę - za moment sami stwierdzicie, że wdzianko jest urocze. No i jest wręcz idealne dla takiej fanatyczki jak ja, która potrafi całe dnie miauczeć udając kicię! (-;
Swoją drogą ciekawe skąd załoga Pini wiedziała, iż ze mnie taka zawzięta kociara?! Czyżby Mama szepnęła jakieś mail'owe słówko? (-;
Alee.. nie teraz czas na rozmyślania, teraz jest czas na zdjęcia!









I jak, spodobał Wam się mój dzisiejszy koci look? Mam nadzieję, że tak! (-;

Już niebawem na blogu pojawią się kolejne stylizacje z bluzą w roli głównej - stylizacje na cieplejsze dni. Wtedy to ową bluzę podziwiać będziecie mogli w całej jej okazałości, o!
A póki co zapraszamy Was do wzięcia udziału w konkursie, w którym to do wygrania jest jedna z bluz (do wyboru, do koloru) od firmy Pini - KLIK KLIK. Życzymy powodzenia!

P.S. Na Naszym fanpage'u także szykuje się małe rozdanie - bądźcie czujni!

czapka - reserved
bluza - Pini
komin - maminy
kurtka - ZARA
spódnica - bezimienna (-;
rajstopy - allegro.pl
buty - ZARA